Chciałabym Wam przedstawić '' bikini string '' które najbardziej przypadły mi do gustu.   Pierwszy strój   Drugi s...

Chciałabym Wam przedstawić ''bikini string'' które najbardziej przypadły mi do gustu.






    Piąty strój                                                                               

Aktualnie cały mój czas jest absolutnie zaabsorbowany robieniem zadań i nauką. Przede mną dwa najważniejsze egzaminy. Dotychczas jestem w mi...

Aktualnie cały mój czas jest absolutnie zaabsorbowany robieniem zadań i nauką. Przede mną dwa najważniejsze egzaminy. Dotychczas jestem w miarę zadowolona z podstawowych matur i teraz całą energię przelewam na biologię i chemie. W międzyczasie, wpadam tu by dać wam namiastkę powrotu po koniecznej przerwie, zapełniając luki aktualnościami z Rosegal. Rozmowa o nowych nabytkach jest w stosunku do nauki bardzo relaksująca, jednak nie chce żeby wypełniała dużą część mojego bloga.
Także przechodząc do sedna luźnego postu, dodam, że mam nadzieje, iż pogoda w końcu zacznie sprzyjać, bo o wiele lepiej jest wyjść na dwór robić zdjęcia, niż aranżować do tego pokój. Przynajmniej taka jest moje opinia.

Pierwszą rzeczą jest, a raczej miała być sukienka. Miała być ponieważ ma ona długość bardziej tuniki niż sukienki. Jednakże i tak świetnie wygląda i wykonana jest z naprawdę przyjemnego materiału. Nie wiem czemu nadal daje się nabierać na ''rozmiar uniwersalny'' bo takowy zawsze jest na mnie za mały. 



Następny jest oliwkowy top. W tej koszulce podoba mi się zarówno kolor jak i krój. Mimo że jest dość nietypowa, czuje się w niej świetnie. Materiał jest tak samo dobry, nie jest to typowy poliester, więc myślę, że to duży plus.

Zamówiłam także body oraz płaszczyk ale stylizacje z nimi zostawię do innego posta. Przyznam jednak, że musiałam wprowadzić w body małe przeróbki. Usunęłam gumki z dolnej części bluzki i jest o niebo lepiej. Już gdy pierwszy raz go zobaczyłam na stronie, wpadł mi w oko. Prezentuje się świetnie. Co do trenczu jestem nieco rozczarowana bo na zdjęciu wyglądał lepiej, ale może uda mi się coś ciekawego z nim zrobić. 

Koszula, z której jestem chyba najbardziej zadowolona z całego zamówienia! Jest taka, jak powinna być zarówno pod względem rozmiaru jak i kroju.

Będąc małą dziewczyną, niebywałą znawczynią mody, uważałam, że jako mam jasną karnacje, oczy, włosy to czarny do mnie nie pasuje. Mama nie ...

Będąc małą dziewczyną, niebywałą znawczynią mody, uważałam, że jako mam jasną karnacje, oczy, włosy to czarny do mnie nie pasuje. Mama nie ubieraj mnie na czarno! Do dziś pamiętam wszelkie protesty przeciwko czemukolwiek, co czarne było. Śmiało mogę powiedzieć, że od tamtego czasu dzieli mnie kilka lat i zmieniło się coś więcej niz mój wygląd. Kreowany przeze mnie światopogląd uległ drastycznym zmianom, które według mojej subiektywnej opinii są lepsze. Pokochałam czarny jako kolor, czuje sie w nim zdecydowanie najlepiej i najwygodniej. 

Rzadko pojawiają sie na blogu posty bez żadnych głębszych przemyśleń. W sumie ogólnie mówiąc, bardzo rzadko pojawiają się tu ostatnio jakiekolwiek posty. 
Przede mną ostatnia prosta do matury. Oczywiście czuje stres i nacisk ze strony otoczenia, bo poziom trzeba utrzymać. Jednakże bardzo cieszy mnie fakt, że udało mi się zdecydować na konkretne studia, a co sie z tym wiąże, zaczęłam realnie patrzeć i planować przyszłość. Najbliższe kilka miesięcy będzie najbardziej przełomowym czasem w moim życiu. Ogólnie rzecz biorąc, bardzo wiele się teraz zmienia. Zdałam sobie z tego sprawę rozmawiając ostatnio z koleżanką, której nie widziałam jakiś czas. Zauważyłam, jak czas szybko leci i ile zmian ze soba niesie. Oby na lepsze.















Outfit Gamiss
Kurtka Stradivarius
Okulary SinSay

W końcu wleciał, już dawno obiecany post z recenzją produktów ze Spotkania Blogerek w Bydgoszczy. Minęły dwa miesiące (jak ten czas leci!) i...

W końcu wleciał, już dawno obiecany post z recenzją produktów ze Spotkania Blogerek w Bydgoszczy. Minęły dwa miesiące (jak ten czas leci!) i w końcu sama siebie zmotywowałam do napisania tej notki. Pozytywem tego, jest, że przez ten czas udało mi się wypróbować wiele produktów i moje opinie będzie bardziej rzetelna.
Także bez zbędnych wstępów przechodzę do głównej myśli posta.

Pierwszą rzeczą są ozdobne ramiączka z firmy Mysterious . Od dawna chciałam sobie takie sprawić, jednak trwało to na tyle długo, że w końcu zostały mi one sprezentowane, i lepiej! Haha. Paseczki świetnie się prezentują i są jednym z moich ulubionych dodatków. Minusem jest to, że nieco się ''wrzynają'' i po całym dniu noszenia pozostają odciśnięte oznaki. Mimo to nie narzekam, a wręcz przeciwnie jestem z nich bardzo zadowolona.
Następnie chciałam wspomnieć o paczce od firmy Equilibra. Nie miałam okazji przetestować szamponu ani próbek, jednak zarówno oliwka jak i chusteczki nawilżające są genialne. Oliwka szybko się wchłania, nie zostawia skóry tłustej. Więcej napiszę, kiedy już wypróbuję główny produkt, czyli szampon.







Bardzo miłym zaskoczeniem dla mnie były muchy od Dante Bow Tie. Są naprawdę genialnej jakości. Nie miałam okazji jej ubrać, ale wiem, że zostanie ze mną i na pewno ją kiedyś wykorzystam. Dużym plusem jest niecodzienny wygląd muszki, bo nie jest to typowa, gładka struktura, tylko ciekawy nadruk.


W ostatnim czasie mam bardzo mało czasu na jakikolwiek relaks, a tym bardziej na czytanie książek. Ta, z wydawnictwa Publicat S.A,  jest jedną z wielu, która leży teraz na półce i czeka aż po nią sięgnę. I nie mogę się doczekać bo zarówno mama jak i kuzyn po przeczytaniu byli nią oczarowani. 

Upominek od Mexmo był strzałem w dziesiątkę. Jak zapewne większość kobiet tak i ja uwielbiam kosmetyki z kolorówki. Nie jestem typem dziewczyny, która na co dzień wykonuje pełen makijaż, jednak lubie eksperymentować i od czasu do czasu czymś zaskoczyć.  
Różu nie miałam jeszcze okazji użyć, ale mogę się wypowiedzieć na temat cieni do powiek. Są fajnie napigmentowane i długo trzymają się na powiece.Różowy to nie mój kolor, ale wykorzystuje go jako delikatny dodatek.
Jeśli chodzi o podkład, to zdecydowanie nie udało mi się wylosować koloru. Jest o wiele za ciemny, dlatego zapewne powędruje do którejś z koleżanek. Mimo to postanowiłam go wypróbować i ma dobrą moim zdaniem konstystencje i chociaż wyglądałam jak mandarynka, to bardzo fajnie się go rozprowadza.
Za to do korektora nie mam co się przyczepiać, kolor jest ok, tylko jak dla mnie konsystencja jest nieco jakby był zleżały. Ale tragedii nie ma.
Lakieru do paznokci też nie próbowałam i jestem ciekawa jego trwałości, głównie.
I na sam koniec, moi ulubieńcy! A mianowicie produkty do ust. Kolory są świetne, długo trzymają się na ustach i genialnie wyglądają.













Nie nazwałabym siebie włosomaniaczką, ale lubie moje włoski i staram się o nie dbać. Joico przypadło mi do gustu. Fenomenalnym produktem są perfumy do włosów. Byłam mile zaskoczona, bo nigdy wcześniej nic podobnego nie widziałam. Pachną cudnie i trzymają się do następnego mycia. 
Za to odżywki myjącej używam tylko w formie odżywki. Pozostawia włosy miękkie i ładnie pachnące. 



Ostatnią rzeczą jest czarna maska z Iva Natura. Początkowo myślałam, ze będzie to słynna maska na zaskórniki, jednak przyznam że się zawiodłam. Po raz pierwszy trzymałam ją na twarzy około godziny czekając aż zaschnie.. i nie zaschnęła. Jednak po zmyciu zostawiła moją cerę niesamowicie miękką i delikatną. Szczerze byłam aż w szoku bo mimo ze stosowałam wiele maseczek, nigdy nie miałam aż tak gładkiej cery. Chociaż z tego co wiem, nie na każdego tak działa. Najwidoczniej zależy od skóry.