To chyba jedna z najdłuższych, nieplanowanych przerw na blogu. Wymówka jak zawsze ta same- totalny brak czasu. Pisałam to za każdym razem. T...

'Wish we could turn back time to the good old days'

To chyba jedna z najdłuższych, nieplanowanych przerw na blogu. Wymówka jak zawsze ta same- totalny brak czasu. Pisałam to za każdym razem. Teraz na swoje usprawiedliwienie mam to, że poza studiami mam jeszcze pracę. Między tym wszystkim trzeba również znaleźć czas ma naukę na kolokwia i wejścia, na wyjścia z koleżankami i czasami tez wypadałoby się przespać. Z rozpaczą patrzyłam w prognozy pogody widząc ciągłe ulewy i generalnie złe anomalie, bo wiedziałam że to nie zmotywuje mnie do jakiegokolwiek działania, Aczkolwiek

Continue Reading...

Chciałabym napisać, że po raz setny wracam ze zdwojoną siłą, aczkolwiek aktualnie nie mam prawie w ogóle siły. Doszłam do wniosku, że taki s...

''Would you hold it against me?''

Chciałabym napisać, że po raz setny wracam ze zdwojoną siłą, aczkolwiek aktualnie nie mam prawie w ogóle siły. Doszłam do wniosku, że taki styl prowadzenia bloga nie tylko mi odpowiada, ale wręcz cała mnogość spraw zewnętrznych na mnie to wymusza. Byłam na zdjęciach, które Wam tu pokaże 30 grudnia, czyli minęło ponad 1,5 miesiąca! A miałam w planach dodać je tu bardzo szybko. Całe życie nie mam czasu. To znaczy, to nie jest tak, że nie mam. Nie umiem nim dysponować.

Continue Reading...

Bezlitosny. Czyżby? To był jeden z najlepiej wspominanych przeze mnie lat. Zdecydowanie lepszy od 2017, ale mam nadzieje, że gorszy od 201...

Jaki był dla mnie 2018 rok?

Bezlitosny. Czyżby? To był jeden z najlepiej wspominanych przeze mnie lat. Zdecydowanie lepszy od 2017, ale mam nadzieje, że gorszy od 2019. Nie zrobiłam tym razem spontanicznego podsumowania roku, z jednej strony celowo, z drugiej zupełnie bezmyślnie. Bardzo dużo zyskałam w ubiegłym roku, przede wszystkim nauczyłam się, że to właśnie miłość szkicuje sens naszego życia, a czasami banalne sprawy mają ogromne rezultaty. Dorosłe życie coraz bardziej mnie zaskakuje. Myślałam, że jestem zahartowana, jednak na pewne sytuacje nie da się przygotować. Rok

Continue Reading...

Coraz ciężej jest mi samą siebie motywować do czegokolwiek, poza największą koniecznością. Coraz więcej wolnego czasu uszczupla mój zasób w...

Autumn

Coraz ciężej jest mi samą siebie motywować do czegokolwiek, poza największą koniecznością. Coraz więcej wolnego czasu uszczupla mój zasób wolności. Coraz głębiej popadam w paranoję stresu i poczucie nieuchronności przed złem. Jest już listopad, bliżej już do końca niż początku tego, co miało być nowe i dobre. Niedługo znów naobiecuję sobie gwiazdek z nieba, a nigdy nawet nie wyciągnę po nie ręki. To nie jest żadna chandra. Po prostu brak chęci do lepszego życia. Cała ta kumulacja złego niedługo we

Continue Reading...